Ligowa premiera roku 2018 odbyła się w Bestwince, gdzie przyszło nam stawić czoła wicemistrzowi minionego sezonu i aktualnemu wiceliderowi tabeli bielskiej Klasy A, KS Bestwinka. Nasza wyraźnie przebudowana i na nowo postawiona na nogi mentalnie przez trenera Kamila Zonia drużyna przygotowana była na ciężką przeprawę. W istocie – łatwo na boisku nie było…

Pierwsze minuty nie należały do przesadnie ciekawych. Pierwszą dobrą okazję w tym spotkaniu stworzyła sobie nasza ekipa. W 18. minucie po podaniu Szymona Zająca w doskonałej sytuacji znalazł się Wiktor Matlak, lecz jego strzał głową minął bramkę Amadeusza Golika. Chwilę później, po podaniu Matlaka, piłkę obok bramki przeniósł też Piotr Hrapkowicz. Swoją szansę mieliśmy też w 27. minucie, kiedy to z dystansu niecelnie przymierzył aktywny Matlak. Bestwinka pierwszy raz poważnie zagroziła naszej bramce w 30. minucie. Wówczas to szarżę Bartosza Adamowicza faulem, w opinii sędziego spotkania, przerwał nasz bramkarz, Witold Dyliński. Wymarzonej okazji, w postaci rzutu karnego, nie wykorzystał jednak Maciej Skęczek, uderzając wprost w słupek. W 45. minucie miejscowi ponownie bliscy byli zdobycia premierowej tej wiosny bramki, lecz piłka po strzale Pawła Olka ponownie obiła słupek.

Druga odsłona rozpoczęła się podobnie do pierwszej, z tą jednak różnicą, że ta miała swój punkt zwrotny, który miał miejsce w 55. minucie. Wówczas to, po rzucie rożnym „Bystrzaków”, z kontrą wyruszyli piłkarze Bestwinki. Futbolówka trafiła do wbiegającego z prawej strony Macieja Skęczka, który bardzo ładnym lobem pokonał Dylińskiego. 1:0 dla miejscowych. Od tego czasu gra wyraźnie się otwarła. My próbowaliśmy zaatakować Bestwinkę wyżej i żwawiej, jednak z prób tych niewiele wynikało. Gospodarze, mając więcej miejsca i już luźniejsze głowy, raz po raz konstruowali groźne kontry. Jedna z nich, w 77. minucie, zakończyła się podaniem do Bartosza Adamowicza, który silnym i pewnym strzałem umieścił piłkę w bystrzańskiej siatce. To wydarzenie w praktyce zamknęło sobotni mecz. Naszej drużynie zabrakło po prostu argumentów sportowych, by podjąć w tym momencie skuteczną próbę pogoni za wynikiem. 2:0, a więc bez wielkiej radości, ale i bez wstydu na boisku niepokonanego w tym sezonie zespołu. Cieszyć i budować może ambitna i ofiarna postawa „Bystrzaków”, poparta bardzo dobrym podejściem mentalnym przez całość trwania zawodów. Jeśli w kolejnych spotkaniach będzie wyglądało to nie gorzej, śmiało możemy liczyć na zdobycze punktowe i przyzwoitą rundę.

KS Bestwinka  vs  KS BYSTRA   2:0 (0:0)

Bramki:   Skęczek 55′, Adamowicz 77′

KS Bestwinka:  Amadeusz Golik – Michał Kasprzyk (40′ Daniel Korczyk), Rafał Nycz, Szymon Tomala (72′  Tymoteusz Zosuł), Michał Więcek, Rafał Dawidek, Maciej Kosmaty, Bartosz Adamowicz (79′ Adrian Pasionek), Paweł Olek, Maciej Skęczek, Paweł Wróbel (46′ Bartosz Prymula)

Trener: Tomasz Zużałek

KS BYSTRA: Witold Dyliński – Adrian Woźnicki (80′ Krzysztof Baścik), Klaudiusz Mocko, Eryk Piszczałka, Rafał Kłusek – Szymon Zając, Szymon Szczyrk, Jakub Habdas, Piotr Hrapkowicz (76′ Sebastian Snaczke), Wiktor Matlak (72′ Łukasz Kufel) – Mateusz Młynarski (46′ Dawid Paszek)

Trener: Kamil Zoń

Kartki: żółte: Nycz / Piszczałka, Kłusek

Sędziowali:  Mateusz Lis  /  Kacper Zieliński  /  Nikodem Bryzek