Po wpadce, jaka przytrafiła się w 1. kolejce na boisku w Międzyrzeczu, zespół Bystrzaków wychodził w sobotnie popołudnie na starcie z ekipą z Hecznarowic z dużą determinacją ku temu, by zrehabilitować się i sięgnąć po pierwsze w sezonie punkty.

Mecz mógł rozpocząć się dla ekipy Przemysława Musiała idealnie. Już w 2. minucie doskonałe, krosowe podanie Wojciecha Jodłowca strzałem głową wykończył Łukasz Kaleta. Piłka zatrzymała się jednak na słupku bramki Sokoła. Zamiast radości z szybkiego prowadzenia niedługo później musieliśmy przyjąć gorzką pigułkę w postaci straconej bramki, którą w sytuacji sam na sam z Krzyżowskim zdobył dla gości Andrzej Merta. Sytuacja ta mocno wpłynęła na dalsze losy pierwszej połowy, w której Sokół miał możliwość by grać nieco spokojniej, z nastawieniem na kontratak. Zawodnicy KSB szukać musieli za to okazji do wyrównania. Najbliżej tego był wspomniany Kaleta, który po zagraniu od Kamila Pietrzyka po raz kolejny ustrzelił słupek. Gra w pierwszej odsłonie była jednak wyrównana, a w poczynaniach Bystrzaków brakowało precyzji, często też tego właściwego, ostatniego podania.

Druga połowa miała diametralnie odmienny przebieg od pierwszej i była prawdziwym popisem zespołu spod Klimczoka. Mnóstwo ożywienia wnieśli wprowadzeni w przerwie Sławomir Pachny i Wiktor Matlak. Znacznie lepiej funkcjonowały wszystkie w zasadzie formacje. Już w pierwszej, poważnej akcji drugiej połowy cieszyć mogliśmy się  wyrównania. Mocno zmotywowany Sławomir Pachny dograł z lewej strony wprost na głowę Kalety, który bez problemu umieścił piłkę w siatce. W 56. minucie, po zagraniu z głębi pola Pietrzyka, oko w oko z golkiperem Sokoła znalazł się Wiktor Matlak, który na dużym spokoju wykorzystał swoją szansę. Ostatnie pół godziny tego meczu to świetna gra Bystrzaków, którzy raz za razem znajdowali się dogodnych sytuacjach do podwyższenia wyniku. Szczęścia brakowało jednak Habdasowi czy też Cybińskiemu. Rezultat ustalił dopiero w doliczonym czasie gry precyzyjnym strzałem zza 16-tki Bartosz Pachny, któremu piłkę podawał jego brat, Sławomir.

Za nami naprawdę udany mecz i świetny debiut przed własną publicznością w nowym sezonie. W poprzednim sezonie na pierwsze, domowe zwycięstwo byliśmy zmuszeni czekać aż do kwietnia i 16. kolejki zmagań. Wypada się cieszyć, że w nowych rozgrywkach na premierową wiktorię nie trzeba będzie czekać tak długo w mękach. Oby ten fakt, a przede wszystkim udana postawa Bystrzaków, były dobrymi zwiastunami w obliczu kolejnych, ligowych wyzwań.

KS BYSTRA vs Sokół Hecznarowice  3:1 (0:1)

Bramki: Kaleta 47′, Matlak 56′, B. Pachny 94′ – Merta 7′

KS BYSTRA: Andrzej Krzyżowski – Adrian Woźnicki, Przemysław Musiał, Eryk Piszczałka, Wojciech Jodłowiec (63′ Michał Micorek), Tomasz Ryszka (46′ Sławomir Pachny) – Jakub Cybiński, Arkadiusz Komraus, Szymon Tarnawa (46′ Wiktor Matlak) – Kamil Pietrzyk (75′ Bartosz Pachny), Łukasz Kaleta (75′  Jakub Habdas)
Trener: Przemysław Musiał

Sokół Hecznarowice: Bogusław Olearczyk, Marek Wójcik, Rafał Tlałka, Dominik Tlałka, Andrzej Merta (75′ Michał Kasprzyk), Artur Mynarski, Michał Mynarski (46′ Dominik Adamczyk), Szymon Rozner (60′ Alan Fender), Łukasz Janik, Mateusz Markiel (60′ Sebastian Gaweł), Adrian Pająk
Trener: Mariusz Naglik

Sędziowali:  G. Goliasz / Ł. Glądys / K. Greń