Zakończenie przygotowań do sezonu oznacza start mikrocyklu treningowego, który ma naszych zawodników w najlepszy możliwy sposób przysposobić do niedzielnej,ligowej premiery z KS Bestwinka. Za Nami więc koniec krótkich, bo ledwie nieco ponad miesięcznych, ale intensywnych przygotowań. W ich trakcie podopieczni trenera Wiesława Kucharskiego regularnie i solidnie pracowali nad ligową formą, wyjechali na czterodniowy obóz do Kocikowej oraz rozegrali 5 sparingów. Sam szkoleniowiec uparcie testował w nich nowe ustawienie taktyczne i kilka nietypowych wariantów personalnych. Czy zobaczymy je także w lidze? Na to pytanie trudno odpowiedzieć, eksperymenty bowiem nie dały jednoznacznej odpowiedzi i w głowie trenera pewnie do ostatnich dni krążyć będą różne możliwości. W trakcie letnich test-meczów często dobrze i skutecznie wyglądaliśmy w fazie ataku, o czym świadczy choćby imponująca liczba 30. strzelonych goli w 5 meczach. Gorzej wyglądała formacja defensywna – i tutaj z całą pewnością nasz coach będzie miał najwięcej przemyśleń. 12 straconych w lecie bramek laurki naszej grze obronnej nie wystawia. Nie mniej jednak, mimo mało wymagających rywali, cieszy komplet letnich zwycięstw w towarzyskich grach.

W jakim składzie osobowym będzie można podziwiać „Bystrzaków” w nowym sezonie Klasy A? Jak już informowaliśmy, we wcześniejszych postach, do drużyny trafiło na tę chwilę trzech nowych zawodników. Szymon Szczyrk i Rafał Rus na zasadzie transferów z LKS Magórka Czernichów, a bramkarz Dariusz Turek jako wolny agent. Z bystrzańską szatnią pożegnał się Krzysztof Pająk, który powędrował na wypożyczenie do Gronia Bujaków. Między słupkami nie zobaczymy z kolei Krzysztofa Samborskiego, który ze względu na przedłużającą się kontuzję ręki postanowił zawiesić swoją piłkarską przygodę. Na liście startowej zabraknie też mającego problemy zdrowotne Wojciecha Jodłowca. Niestety, niektórzy z zawodników wciąż narzekają na problemy zdrowotne, które mogą wyeliminować ich z gry w pierwszych kolejkach. W tym gronie znajdują się Paweł Lewandowicz, Krzysztof Baścik i Viacheslav Kovalchuk. Pozostali zawodnicy, mimo iż także targani rozmaitymi kłopotami zdrowotnymi w lecie, powinni być gotowi na „godzinę zero”. Atmosfera w zespole jest co najmniej dobra. Wszyscy z niecierpliwością i sporymi nadziejami oczekują na pierwszy, inaugurujący nowe rozgrywki gwizdek.

Jeszcze słówko o spotkaniu wieńczącym letni okres przygotowań. W ostatnim tego lata sparingu na boisku w Grodźcu podejmowaliśmy graczy miejscowego Zamka. Bez wielkiej przesady można stwierdzić, że sobotnie spotkanie było w wykonaniu gospodarzy swoistym koncertem chamstwa i głupoty. Kilku zawodników Zamka urządziło sobie bowiem na koniec przygotowań polowanie na nogi zawodników KS Bystra. Najdobitniej o sobotnim, bliskim obłędu usposobieniu obrońcy Zamka, Michała Gruszki przekonał się Przemysław Harat, który po ataku wyprostowaną nogą na wysokości kolana, zmuszony był opuścić plac gry. Solidnie dostało się także kilku innym naszych zawodnikom. Wobec tego wszystkiego za najcenniejszą wieść płynącą z obozu „Bystrzaków” po sobotnim sparingu uznajemy nie dobry wynik, a to, że obyło się bez poważnych kontuzji w szeregach. Sama gra nie była tym razem przesadnie przekonująca, jednak udało Nam się w tych niekorzystnych warunkach odnieść dość pewne zwycięstwo nad rywalem z Grodźca. Do przerwy przegrywaliśmy co prawda 1:0, po strzale z rzutu wolnego Tomasza Kieczki, sami stemplowaliśmy słupki i poprzeczki, trafić do bramki. W drugiej jednak odsłonie górowaliśmy już zdecydowanie nad przeciwnikiem także jeśli idzie o meczową statystykę. Do siatki Zamka trafił najpierw po rzucie wolnym Szymon Zając. Kolejne bramki były dziełem Marcina Siedlarza, Piotra Dybczaka (!) oraz Szymona Szczyrka (dwie).

Zamek Grodziec  vs  KS Bystra  2:5 (1:0)

Gole dla KSB: Zając, Siedlarz, Dybczak, Szczyrk 2

Skład KS Bystra: Dyliński –  Harat (Woznicki), Snaczke, Rus – Dybczak (Piszczałka), Musiał, Szczyrk, Zając, Hrapkowicz (Matlak) – Młynarski, Siedlarz
Trener: Wiesław Kucharski