Weekendowe spotkania 20. kolejki były zwieńczeniem intensywnego tygodnia w lokalnych rozgrywkach, w którym zaplanowano aż 3 serie gier. Na jego zakończenie zaplanowane zostało starcie na stadionie GOSiR, gdzie gościliśmy 3. siłę zmagań, Pioniera Pisarzowice. Jego rozstrzygnięcie okiem obiektywnego kibica stanowi pewnie nie tyle niespodziankę, co wręcz mini-sensację.

Zdecydowanie nie trzeba mienić się wielkim piłkarskim fachowcem, by przed meczem jasno wskazać, kto tego dnia cieszyć mógł się mianem faworyta. Na przeciw siebie stanęła przecież solidnie wzmocniona w zimie, walcząca cały czas o pozycję nr 2 ekipa z Pisarzowic oraz ligowy outsider, jakim w obecnych rozgrywkach jest ekipa KS Bystra. Wbrew jednak temu, czego mogliśmy się spodziewać, scenariusz tego meczu wyglądał tak, że to podopieczni trenera Wiesława Kucharskiego od początku prezentowali się lepiej, szybko osiągnęli dwubramkowe prowadzenie, a w drugiej odsłonie bezlitośnie dołożyli kolejne łupy. Wszystko z dużym zaangażowaniem i determinacją, które powinny być naturalnym atrybutem, gdy przychodzi walczyć o ligowe przetrwanie. Wszystko zaczęło się już w 6. minucie. Po składnej akcji w polu karnym znalazł się Łukasz Kufel, który zatrzymany został przez rywala w nieprzepisowy sposób. Do ustawionej na 11. metrze piłki podszedł Szymon Zając i pewnym strzałem, mimo wyczutych przez Zbigniewa Wójcikiewicza intencji naszego pomocnika, umieścił ją w siatce. Kilka chwil później cieszyliśmy się z podwyższenia prowadzenia. Rzut wolny z 35 metrów wykonywał wspomniany już Zając. Do dogranej na 5-ty metr futbolówki najwyżej wyskoczył niepilnowany Paweł Lewandowicz i celnym strąceniem głową umieścił ją tuż przy słupku bramki Pioniera. 2:0 i w miarę już spokojna głowa. Kolejne minuty pierwszej połowy przyniosło naszej drużynie jeszcze kilka szans, przy zerowym w sumie poziomie zagrożenia ze strony gości. Najbliżej szczęścia po raz kolejny był Zając, jednak jego strzał z najbliższej odległości w sobie tylko znany sposób wybronił Wójcikiewicz.

Drugą połowę rozpoczęliśmy z mocnym postanowieniem utrzymania posiadanego stanu oraz podjęcia prób jego podreperowania. Bliski celu był choćby Paweł Lewandowicz. W 57′ minucie rzut wolny z 17-tu metrów wykonywał Jakub Habdas. Strzał naszego napastnika wypluł przed siebie bramkarz Pioniera, a kiks wspomnianego Lewandowicza okazał się asystą do Wiktora Matlaka, któremu pozostało jedynie dopełnić formalności. W tym momencie stało się jasne, że gościom z Gminy Wilamowice tego dnia o punktu pod Klimczokiem będzie raczej ciężko. Zwłaszcza, że nastawieni na grę z kontrataku gracze trenera Kucharskiego tworzyli sobie kolejne sytuacje. W 72. minucie czwartego gola dla „Bystrzaków” ustrzelił wprowadzony niedługo wcześniej Marcin Siedlarz, którego zmiana przyniosła sporo ożywienia. Asystę przy tej bramce zapisujemy na konto powracającego do składu po kontuzji, Jacka Włocha. Dzieło zniszczenia Pioniera dopełniło się w 87. minucie. Siedlarz przedarł się lewą stroną boiska i wyłożył piłkę do niepilnowanego Piotra Hrapkowicza, który precyzyjnie zmieścił ją ponad ręką interweniującego Wójcikiewicza. To 5-ta bramka naszego młodego snajpera w sezonie 2016/17, która ostatecznie zakończyła dzisiejszy festiwal goli na Stadionie GOSiR. Wygrana z Pisarzowicami, przy jednoczesnych porażkach drużyn z Rybarzowic i Mazańcowic, „wypchnęła” nasz zespół na 12. miejsce w tabeli i pozwala zażyć solidną porcję powietrza przed decydującą w walce o utrzymanie końcówką sezonu. Kolejna okazja na udowodnienie tezy, że B Klasa nie jest miejscem dla KS Bystra już w kolejną niedzielę, kiedy to stawimy czoła na obiekcie MOSiR Czechowice-Dziedzice rezerwom miejscowego MRKS.

KS BYSTRA vs Pionier Pisarzowice  5:0 (2:0)

Bramki: Zając 7′ k, Lewandowicz 10′, Matlak 57′, Siedlarz 72′, Hrapkowicz 87′

KS BYSTRA: Witold Dyliński – Przemysław Harat, Sebastian Snaczke, Jakub Cybiński, Łukasz Kufel (75′ Krzysztof Pająk) – Szymon Zając (46′ Wiktor Matlak), Jacek Włoch, Piotr Dybczak (58′ Piotr Chalecki), Piotr Hrapkowicz – Paweł Lewandowicz, Jakub Habdas (62′ Marcin Siedlarz)

Trener: Wiesław Kucharski

Pionier Pisarzowice:  Zbigniew Wójcikiewicz – Damian Marek, Łukasz Walaszczyk, Rafał Trembla (2′ Bartłomiej Nycz / 46′ Bartłomiej Kowalski), Wojciech Kasolik, Mateusz Dziubek, Damian Łatka, Marcin Paw (77′ Kamil Czarnecki),  Lukasz Nycz, Jakub Wróbel (72′ Jacek Łodziana), Robert Nycz

Trener: Zbigniew Wydra

Kartki:  żółte:Wójcikiewicz, R. Nycz

Sędziował: Łukasz Wojsław

22