Po dwóch miesiącach wakacyjnej przerwy, najpóźniej w okolicy, wystartowała nasza ulubiona bielska Klasa A. Na jej początek ekipę KS Bystra czekało od razu nie lada wyzwanie, na stadion GOSiR przybyła bowiem jedna z najlepszych drużyn w całej stawce, wicemistrz poprzednich zmagań – KS Bestwinka. Zgodnie z przewidywaniami, mecz do najłatwiejszych z pewnością nie należał, a my sami nie zanotowaliśmy niestety udanego otwarcia.

Oba zespoły rozpoczęły spotkanie o godz. 16:30, kiedy to ustał nieco padający od dwóch dni deszcz. Trener Wiesław Kucharski, który miał do dyspozycji prawie wszystkich zawodników, desygnował do gry drużynę w zestawieniu z czwórką obrońców. Od początku oglądać na boisku mogliśmy m.in. debiutującego w naszych barwach, Rafała Rusa, czy też wracającego do zdrowia, Pawła Lewandowicza. Pierwsza odsłona gry nie należała z pewnością do tych najciekawszych w historii lokalnych rozgrywek i nie zdołała raczej przesadnie rozgrzać przybyłej na trybuny publiczności. Gra toczyła się w tempie niespiesznym, najczęściej w środkowych strefach boiska. Obiektywnie więcej z gry wydawali się mieć gracze spod Klimczoka, co jednak nie przekładało się na stworzenie realnego zagrożenia. Gdy dochodziliśmy do dobrych sytuacji, naszym graczom brakowało zdecydowania, pozwalając rywalowi na skuteczne interwencje. Taki los spotkał Szymona Szczyrka, Przemysława Musiała czy Pawła Lewandowicza. Zupełnie inny przebieg miała druga odsłona tego pojedynku…

Już na jej początku czekał nas prawdziwy zimny prysznic. W 47. minucie poślizgnięcie Sebastiana Snaczke przy linii bocznej wykorzystuje jeden z graczy Bestwinki. Zagrywa w pole karne, gdzie precyzyjnym strzałem Dylińskiego pokonuje Rafał Dawidek. Tym samym wszelkie założenia, które zastąpiły w szatni, wzięły w łeb już po nieco ponad 60. sekundach gry. Kolejne fragmenty tego meczu również do zdołowanych „Bystrzaków” nie należały. Co gorsza, przybysze z Gminy Bestwina w skrzętny sposób wykorzystali bardziej ofensywną postawę „Bystrzaków”, ciskając w naszą linię defensywną kolejnymi kontrami. Dwie z nich przyniosły bramkowy skutek. W podobnych w sumie sytuacjach, dwukrotnie (w 58 i 75 minucie) prostopadłe podania swoich kolegów wykorzystał Bartosz Adamowicz. W pierwszym przypadku uderzył obok naszego bramkarza. W drugim, zdołał jeszcze na spokojnie Dylińskiego minąć. W tym momencie jasnym stało się, że chyba jest „po meczu”, a „Bystrzaków” zamiast wielkiego otwarcia sezonu, czeka kolejne rozczarowanie. Trzeci gol dla Bestwinki podziałał jednak na ekipę spod „Klimczoka” bardzo ożywczo. Nasi gracze, jakby na przekór wszelkim możliwym statystykom i rachunkowi prawdopodobieństwa, ruszyli do ataku, stawiając przyjezdnych pod ścianą. W ciągu trzech minut udało się zdobyć dwie bramki kontaktowe. W 79. minucie po indywidualnej akcji precyzyjnym strzałem przy słupku popisał się Marcin Siedlarz, a w 82. dośrodkowanie Piotra Hrapkowicza na gola zamienił Paweł Lewandowicz. Warto odnotować, że to pierwsze trafienie było bramką nr 250 zdobytą przez KS Bystra w oficjalnych meczach. Na stadionie GOSiR zrobiło się gorąco. Swoją szansę na wyrównanie miał Rus. Nie udało się. W ostatniej minucie meczu trafiła nam się prawdziwa piłka meczowa, jednak najpierw świetną szansę zmarnował Paweł Lewandowicz, a w dobitce pojedynek z bramkarzem przegrał wspomniany już Rafał Rus.

Tym sposobem, mimo ambitnego zrywu w końcówce, popartego wielkim sercem, pierwsza kolejka punktów nam nie przyniosła. Liga ruszyła jednak z kopyta i czasu na rozpamiętywanie zbyt wiele nie ma. W najbliższą sobotę spróbujemy poprawić sobie humory w meczu z Beskidem Godziszka.

KS BYSTRA vs KS Bestwinka   2:3 (0:0)

Bramki:  Siedlarz 79′, Lewandowicz 82′ – Dawidek 47′, Adamowicz 58′ i 75′

KS BYSTRA: Witold Dyliński – Rafał Rus, Sebastian Snaczke (77′ Piotr Dybczak), Jakub Cybiński, Przemysław Harat – Szymon Zając (77′ Wiktor Matlak), Przemysław Musiał, Szymon Szczyrk, Jacek Włoch (65′ Piotr Hrapkowicz) – Paweł Lewandowicz, Jakub Habdas (60′ Marcin Siedlarz)

Trener: Wiesław Kucharski

KS Bestwinka:  Dominik Chmielniak – Tomasz Bieroński, Szymon Tomala (88′ Michał Kasprzyk), Paweł Olek, Rafał Nycz, Damian Wydmański (30′ Artur Michalski), Maciej Skęczek (44′ Bartosz Adamowicz), Maciej Kosmaty, Rafał Dawidek, Przemysław Stasica (80′ Zbigniew Wierzgoń), Paweł Mucha

Trener:  Tomasz Zużałek

Kartki:    żółte: Dawidek, Nycz, Tomala

Sędziowali:  Jakub Tekieli / Piotr Szypuła / Sławomir Kowalewski