Kadra zespołu KS Bystra od dobrych kilku lat stanowi pewnego rodzaju ewenement. Blisko 30. zgłoszonych do rozgrywek w lecie 2016 roku zawodników to potencjał z jakim trudno się spotkać na szczeblu Klasy A, a często i na wyższych poziomach rozgrywkowych. Wszystko jednak wskazuje na to, że czasy aż tak rozpasanego, kadrowego bogactwa mamy już za sobą. Sposobiąca się do walki o utrzymanie w Klasie A drużyna z całą pewnością nie będzie dysponowała podobną liczbą gotowych do gry zawodników. Nie znaczy to jednak, że będzie ekipą słabszą. Ale po kolei…

Za nami długa zima, podczas której sporo się działo. Mamy nowego trenera w osobie charyzmatycznego i doświadczonego Wiesława Kucharskiego. Za nami także kilka zawodniczych rozstań, które od końca rundy jesiennej następowały w różnym czasie i rozmaitych powodów. Pierwszą osobą, którą pożegnaliśmy był Andrzej Bistyga. Młodemu stoperowi skończyło się półroczne wypożyczenie z Halnego Kalna i sam podjął decyzję o powrocie na stare śmieci. Popularnego „Bagietę” skusiła podobno zapowiedź budowy w zespole z Gminy Buczkowice teamu gotowego na rychłą walkę o awans do Klasy A.

magazyn echo

 

W koszulce KS Bystra nie zobaczymy też Pawła Jakóbca, który z powodu permanentnych problemów z kolanami postanowił zakończyć przygodę z grą w piłkę nożną. Wiele wskazuje jednak, że Paweł, który w trakcie półrocznego pobytu pod Klimczokiem mocno  zżył się z drużyną, pozostanie przy niej w jakiejś, nieokreślonej jeszcze roli. W walce o utrzymanie nie pomoże również Mariusz Kubańda. Ten z gry w KSB zrezygnował z powodów zawodowych. Także w tym przypadku przygoda z murawami bielskiej Klasy A trwała raptem jedną rundę. Dłużej w koszulce KS Bystra występował jeden z ulubieńców trybun na stadionie GOSiR, Robert Pochylski. W przypadku szeroko znanego „Big Dżona” przeszkodami w dalszym uprawianiu futbolu okazało się zdrowie oraz względy osobiste. Bilans Pochylskiego w KS Bystra zamknął się więc na 29 meczach i 4 zdobytych golach. Niewiele wskazuje by miał on być, przynajmniej w najbliższym czasie, choćby w najmniejszym stopniu podreperowany. To grono zawodników, których trener Wiesław Kucharski do dyspozycji mieć nie będzie.

Odmiennie wygląda kwestia kilku innych graczy. Michał Gorol, istotne ogniwo w szeregach defensywy „Bystrzaków” jesienią, w grudniu przeszedł operację szczęki.  Po niej, mimo że pauzować miał pierwotnie kilka tygodni, nastąpiło niestety kilka nieplanowanych komplikacji, które od dobrych paru tygodni wyłączają Michała z możliwości uprawiania sportu. Co gorsza, uraz wymaga spokojnej rekonwalescencji, a ta trwać ma według zapowiedzi lekarzy kilka miesięcy. Czy w rundzie wiosennej zobaczymy Gorola na boisku? Jest to mocno wątpliwe, choć takiej opcji wykluczyć nie można. Trzymamy jednak kciuki! Na kłopoty zdrowotne narzeka także Jacek Włoch. Waleczny pomocnik, który grę w zespole trenera Kucharskiego łączy od jakiegoś czasu z występami w futsalowej drużynie BTS Rekord Bielsko-Biała II, doznał niedawno urazu kolana, który wymaga co najmniej kilkutygodniowej rehabilitacji. Planowana data powrotu Włocha na boisko nie jest znana, można jednak zakładać, że odbędzie się to raczej bliżej końca niż początku wiosennych zmagań.

Tyle po stronie kadrowych strat. A czy w zespole kibice znaleźć będą mogli wiosną jakieś nowe twarze? Ostatnie formalności dzielą przed oficjalnym potwierdzeniem do gry lewonożnego zawodnika rodem z Ukrainy. Bardzo prawdopodobne, że już wkrótce będziemy mogli szerzej przedstawić jego sylwetkę, jako nowego „Bystrzaka”. Podczas zimowych treningów z drużyną trenowała także dwójka młodych zawodników reprezentujących okoliczne kluby. Tych jednak od dłuższego czasu na zajęciach widać nie było, stąd też ciężko zakładać, by klub przystąpił do finalizacji tych ewentualnych transferów. Ponadto w trakcie ostatnich tygodni toczonych było kilka rozmów z potencjalnymi wzmocnieniami. Jedne miały charakter zaawansowanych bardziej, inne mniej. Koniec końców jednak, na chwilę obecną, mało prawdopodobne jest byśmy jeszcze przed startem ligi obwieścić mieli jakieś wzmocnienie. Wydaje się też, że w naszej szatni nikt nie zamierza rozdzierać z tego powodu przysłowiowych szat. Kadra i tak liczy ponad 20 nazwisk. Jej liderzy notują wyraźny wzrost formy sportowej. Coraz odważniej poczyna sobie nasza młodzież (Woźnicki, Baścik, Matlak i Mazur), za którą bardzo przyzwoite, zimowe próby. Jeśli nie nastąpi jakaś pechowa plaga kontuzji czy też innych okoliczności, z czym zdarzało się nam już przecież miewać do czynienia, to trener Kucharski powinien dysponować całkiem przyzwoitym potencjałem ludzkim, gotowym z całą pewnością do tego, by w Klasie A się utrzymać.

mag tech