Witaj, Kuba! Za nami długi, ponad dwumiesięczny okres przygotowawczy. Jak wyglądał on w szeregach „Bystrzaków”? Jesteście gotowi na ligowe trudy?

Ze względu na obecność nowego trenera był on nieco inny niż poprzednie. Zimowa praca była nastawiona głównie na poprawę wytrzymałości i siły. Widać było, że trenerowi, Wiesławowi Kucharskiemu bardzo zależało na próbie odzyskania radości z uprawiania piłki nożnej u chłopaków, z którą po kiepskim roku 2016 było różnie. Stąd też bardzo atrakcyjna forma samych ćwiczeń, większość w zasadzie z piłkami. Czy jesteśmy gotowi? Ja, Kuba Habdas czuję się przygotowany znakomicie. U chłopaków pewnie jest różnie, wielu narzekało na urazy i inne historie.

W Twojej wypowiedzi padło nazwisko nowego szkoleniowca ekipy KSB, Wiesława Kucharskiego. Jak podsumujesz, z perspektywy zawodnika, pierwsze miesiące współpracy z trenerem?

Trener Kucharski to z całą pewnością osoba o bardzo dużym doświadczeniu oraz wysokim poziomie wiedzy praktycznej. Sam byłem zaskoczony jak szybko „nauczył się” nowej drużyny i jak sprawnie wyciągnął pewne wnioski. Mnie chyba współpraca służy. W końcu regularnie strzelam bramki, na razie w sparingach. Mam nadzieję, że podobnie będzie już w meczach ligowych.

Przed zespołem ligowa wiosna, podczas której przyświeca jeden cel: utrzymanie w Klasie A. Jak myślisz, uda nam się go zrealizować? Powinniśmy się nastawiać na trudną przeprawę czy też podołamy temu z łatwością? 

Łatwo na pewno nie będzie. Nasza pozycja w lidze nie jest najlepsza, a pamiętać trzeba, że żadna drużyna nie chce z Klasy A spaść. Wiosenny terminarz też nie jest dla nas sprzyjający, większość spotkań z zespołami walczącymi o utrzymanie przyjdzie nam rozegrać na wyjazdach. Ja jednak jestem przekonany, że stać nas na to. Mam nadzieję, że w realizacji wyznaczonego celu pomogą nam swoim wsparciem nasi kibice, których bardzo teraz potrzebujemy. Wspólnymi siłami powinniśmy dać radę!

Wsparcie kibiców na pewno będzie niezwykle ważne. To oni zawsze „nieśli” tę drużynę w ważnych chwilach. Czego Twoim zdaniem wiosną nie może drużynie zabraknąć, by misja: utrzymanie się powiodła? 

W drużynie musi wiosną zafunkcjonować ta tzw. „chemia” między poszczególnymi zawodnikami. Musimy mieć wspólny cel i z podobnym zaangażowaniem do tego dążyć. Właśnie tak to wyglądało podczas sezonów, w których osiągaliśmy sukcesy, w trakcie naszych najlepszych meczów. Jestem dobrej myśli.

Za nami ostatni sprawdzian tej zimy. Na boisku w Bujakowie ulegliśmy niestety miejscowemu LKS Groń. Czego zabrakło, by w lepszych nastrojach oczekiwać premiery ligowej wiosny?

Czego zabrakło? Na pewno kilku rzeczy. Na ciężkim i grząskim boisku w Bujakowie nasza drużyna nie zaprezentowała wielkiej determinacji. Graliśmy bez zaciętości, mając chyba w głowie, by na tydzień przed startem ligi nie odnieść jakiejś kontuzji na śliskim boisku. Na pewno widać też było braki w naszej drugiej linii, zagraliśmy w końcu bez jej ważnych ogniw: Przemka Musiała, Pawła Lewandowicza i Szymona Zająca. Mimo tego wszystkiego powinniśmy jednak ten mecz wygrać i szkoda, że tak się nie stało.

 

W rozgrywanym w niedzielne popołudnie, ostatnim meczu sparingowym tej zimy, ulegliśmy reprezentantowi bielskiej Klasy B, LKS Groń Bujaków. Mimo zdecydowanej przewagi „Bystrzaków” to gospodarze wyszli na prowadzenie jako pierwsi. Stan meczu wyrównał po dograniu Przemysława Harata bohater naszej rozmowy. W pierwszej połowie nie wykorzystaliśmy też rzutu karnego, którego nieszczęśliwym strzelcem okazał się Sebastian Snaczke. W drugiej odsłonie, słabszej w naszym wykonaniu, jedyną bramkę zdobyli gracze Gronia, zamieniając na gola kolejną w tym spotkaniu „jedenastkę”. Mimo kilku dobrych okazji stanu meczu nie udało nam się wyrównać. Jego obraz wyraźnie się z kolei zaostrzył, przez co zawodów nie dokończyło z powodu drobnych kontuzji kilku zawodników. Przypomnijmy, pierwsza kolejka rundy wiosennej startuje już najbliższą sobotę. Ekipa KS Bystra zainauguruje ją spotkaniem w Porąbce.

Groń Bujaków  vs  KS Bystra 2:1 (1:1)

Gol dla KSB: Habdas

Skład KS Bystra: Dyliński – Woźnicki, Snaczke, Cybiński, Dybczak – Chalecki, Hrapkowicz, Harat, Piszczałka – Habdas, Młynarski   Ponadto:  Matlak, Kufel, Pająk, Siedlarz, Mazur
Trener: Wiesław Kucharski