ksbystra.pl: Premierowa kadencja na stanowisku Prezesa KS Bystra za Tobą. Jak podsumujesz pierwsze trzy lata działalności Klubu?

SS: To były trzy bardzo intensywne lata, naznaczone wytrwałą pracą, pełne pasji w działaniu. Dziękuję wszystkim klubowiczom i przyjaciołom KS Bystra za ten wspaniały czas. Zaczynaliśmy od zera, mając za sobą jedynie determinację, miłość do sportu, ważnym spoiwem była też łącząca nas przyjaźń. Lada chwila miną trzy lata działalności, a członkami naszego Klubu jest już ponad sto osób skoncentrowanych w dwóch, dynamicznie rozwijających się sekcjach. Są piłkarze, już w Klasie A, są fantastyczni, ambitni juniorzy, naszą dumą jest niesamowicie pozytywna grupa z Akademii Małego Bystrzaka. Posiadamy dwa świetnie rokujące zespoły piłki ręcznej dziewcząt.  Za nami pierwsze sukcesy. KS Bystra to dziś miejsce, gdzie realizuje swoje pasje potężna grupa osób. To klub, który daje młodzieży okazję na dobrą zabawę, ale i szansę na sportowy rozwój. W końcu, obserwując wiele naszych meczów, to prawdziwe wydarzenie społeczne w lokalnej skali.

Wiemy, że swoją misję w drugiej kadencji kontynuował będzie Zarząd w niezmienionym składzie osobowym. Jakie cele stawiacie sobie w najbliższych trzech latach?

Rozwój i jeszcze raz rozwój. Idziemy do przodu i nie zamierzamy się zatrzymywać. Wyzwaniem będzie na pewno jesienny start w rozgrywkach Ligi Śląskiej w piłce ręcznej, prawdopodobnie już w trzech kategoriach wiekowych. W naszych planach jest też powołanie do życia akademii szczypiorniaka dla najmłodszych dziewczynek. Chcemy rozwijać współpracę z samorządami oraz innymi jednostkami i organizacjami, także z przedsiębiorcami. W kasie się nie przelewa, a gra idzie o coraz większą stawkę – choćby w piłce ręcznej doczekaliśmy się czołowych zespołów na Śląsku, mamy dwie reprezentantki. Osiągnięcie stabilizacji finansowej mając taką odpowiedzialność w ręku, jaką jest szeroka grupa utalentowanej młodzieży, to w chwili obecnej bardzo ważna sprawa.

W minionych dniach miało miejsce kilka znaczących wydarzeń. Brązowy medal szczypiornistek KS Bystra 2004, powołania do kadry Śląska dla dwóch zawodniczek KS Bystra 2003 i wczorajsza wygrana tego zespołu z Ruchem Chorzów. Telefon często dzwoni z gratulacjami?

Zdarza się. Ostatnie dni był rzeczywiście niezwykle szczęśliwe. Dziękuję i chylę czoła wobec naszych trenerów: Marcina Węgrzyna i Romana Kubicy oraz koordynującego sekcję Szymka Zająca. Całą trójka pracowała przez ostatnie miesiące bardzo ciężko. KS Bystra w kilka miesięcy stała się rozpoznawalnym na Śląsku ośrodkiem piłki ręcznej i jest to dla nas na równym poziomie radość, nobilitacja, ale i wielkie wyzwanie, bo plany w tym zakresie mamy jeszcze ambitniejsze.

Co słychać „za pięć dwunasta” przed startem rundy wiosennej Klasy A u naszych seniorów?

Za nami trudna zima i pewnie niełatwa wiosna. Mamy problemy kadrowe, wynikające głównie z niewytłumaczalnej plagi kontuzji i problemów zdrowotnych naszych zawodników. Grupa, którą dysponujemy jest jednak zdeterminowana i stać ją na dobry wynik wiosną. Trener Tokarczyk dostał aprobatę, by zbliżającą się rundę potraktować niejako testowo, postarać się w jej trakcie wypracować nowy styl gry drużyny.

Czy w Klubie jest ambicja by powalczyć w rozgrywkach Klasy A, jeśli nie tego, to może przyszłego sezonu o czołowe miejsca? Nie marzy Wam się kolejny awans?

Marzenia to w sporcie rzecz piękna i konieczna. Trzeba powiedzieć sobie jednak jasno: na tę chwilę finansowo gramy w innej lidze niż wielu naszych konkurentów w Klasie A. Dochodzą do nas informacje z innych Klubów, wiemy jakim dysponują wsparciem samorządowym czy też od sponsorów i są to sumy często wielokrotnie wyższe od naszych. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że sekcja piłki nożnej KS Bystra dysponuje najniższym budżetem ze wszystkich drużyn w lidze. Takie są realia. Nadrabiamy pasją, zaangażowaniem, pomysłowością. W kontekście walki o wyższe cele, bardzo żałuję, że nie ma z nami wszystkich „Bystrzaków”, którzy z założenia mieli reprezentować ten Klub. Tych kontuzjowanych, tych pozostających za granicą, tych, którzy wybrali inną drogę. Moim zdaniem taka drużyna biłaby się w tej chwili o awans do Okręgówki.

Proponujemy zabawę we „Wróżbitę Macieja”. Kto w sezonie 2015/16 z awansem do Ligi Okręgowej? Kto ze spadkiem? W jakim miejscu zmagania zakończy KS Bystra?

Zacznę może od końca. Pozycji nie wytypuję, ale myślę, że skończymy wyżej w tabeli niż obecne 9. miejsce, choć pudło raczej nam nie grozi. Walka o awans może być zacięta, kilka zespołów przystępuje pewnie do rundy z takim marzeniem. Podoba mi się kierunek, który obrano w Jaworzu i to ta drużyna w mojej opinii będzie w czerwcu świętować. Spadku nie życzę nikomu, to nie jest przyjemna sprawa.