Jak oceniasz rundę jesienną w wykonaniu zespołu? Czy miejsce w tabeli odzwierciedla jego potencjał?

Patrząc tylko na miejsce w tabeli i ilość punktów łatwo stwierdzić, że ta runda była bardzo słaba w naszym wykonaniu, jednak – w mojej opinii – nie odzwierciedla ona potencjału drużyny, który na ten moment oscyluje w okolicach miejsc 6-8.

W czterech ostatnich meczach rundy jesiennej, po dymisji trenera Tokarczyka, to właśnie Ty wespół  z Jakubem Habdasem odpowiadaliście za wyniki zespołu. Wasz bilans to 4 ligowe punkty. Uważasz, że dało się wycisnąć z tego czasu więcej?

Do zdobycia pozostawało 12 punktów, a celem minimum wywalczenie przynajmniej sześciu, czego nie udało się zrealizować. Idąc po kolei… Pierwszy mecz z kategorii tych o „6 punktów” z Iskrą Rybarzowice musieliśmy wygrać i na szczęście tak się stało. Mówię tu o szczęściu, bo był to kolejny mecz, w którym  z powodu kiepskiej skuteczności drżeliśmy o wynik do końca. Następne spotkanie w Kaniowie, na bardzo ciężkim terenie, który bardziej przypominał ślizgawkę niż boisko do gry w piłkę nożną, było prawie nie do wygrania. Najpierw niesłuszny rzut karny, po kilku chwilach czerwona kartka dla naszego kapitana i było praktycznie po meczu. Cieszy to, że mimo wszystko podnieśliśmy się i ze stanu 0:2 wyciągnęliśmy na 2:2. Brak jednego zawodnika dał się nam jednak we znaki i pod koniec spotkania opadliśmy z sił i nie zdołaliśmy utrzymać korzystnego rezultatu. Kolejny mecz z Mazańcowicami, który potrzebowaliśmy koniecznie wygrać, niestety zakończył się remisem. Ze względu na braki kadrowe, mimo wszystko, można jednak uznać to za dobry wynik. W ostatnim starciu jesieni w Kobiernicach zabrakło nam przede wszystkim obrońców (Cybiński, Gorol, Dybczak), co spowodowało, że przeciwnik z dużą łatwością przedostawał się pod nasze pole karne. Na grząskim boisku nie najlepiej czuł się też nasz bramkarz, Witek Dyliński. Ten mecz nie mógł się więc skończyć inaczej niż naszą porażką. Oczywiście, w każdym spotkaniu przy odrobinie szczęścia i może też determinacji można było powalczyć o bardziej okazałą zdobycz, jednak z mojego punktu widzenia było to ciężkie do osiągnięcia.

Co według Ciebie jest powodem kiepskiej postawy drużyny w ostatnich miesiącach?

Na to składa się bardzo dużo czynników. Najbardziej rażące błędy, to te popełniane na bokach obrony i podczas stałych fragmenty gry. To przez te dwa elementy straciliśmy większość bramek. Do tego dochodzi brak wartościowych zmienników, którzy mogliby w pełni zastąpić swoich kolegów. Chodzi mi tutaj o to, że niektórzy z nas mają umiejętności na granie wyżej niż w A-klasie, z drugiej strony mamy zawodników, którzy w mojej ocenie są za słabi na tą klasę rozgrywkową. Wielu naszym zawodnikom nie posiada też odpowiedniego doświadczenia. Patrząc także na postawę innych drużyn grających w A-klasie, brakuje nam walki, gry na pograniczu faulu i ogólnej determinacji w dążeniu do zwycięstwa. Przykładem może być mecz z Sokołem Buczkowice. To zespół, który  pod względem umiejętności technicznych jest daleko za nami, jednak stosując ambitną, momentami agresywną  postawę nie pozwolił nam na zbyt wiele. Tym sposobem Sokół mimo przeciętnego potencjału, głównie dzięki waleczności i nieustępliwości zajmuje pozycję nr 3 w lidze. Nasza drużyna niestety chce grać ładnie, z dużą ilością podań i często do okolic pola karnego przeciwnika wygląda to nieźle. Dalej brakuje jednak ostatniego podania, wykończenia akcji i większej ilości akcji oskrzydlających. Zbyt dużo gramy środkiem boiska i staramy się – mówiąc kolokwialnie – wejść z piłką do bramki.

2

Jaka jest według Ciebie recepta na to, by wiosna i kolejne sezony były dla „Bystrzaków” ponownie udane ?

Przede wszystkim nowy trener musi „wstrząsnąć drużyną”, bo wydaje mi się jakby niektórzy zawodnicy wychodzili czasem na boisko dla siebie, a nie dla drużyny. Drugim ważnym elementem jest poprawa stałych fragmentów gry, szczególnie w defensywie, ale również i tych ofensywnych. W dzisiejszej piłce, czy to na poziomie ekstraklasy czy A-klasy, wiele bramek pada właśnie po nich. Bardzo duże rezerwy mamy także jeśli chodzi o przygotowanie taktyczne i poruszanie się po boisku. Do tego wszystkiego dodałbym grę skrzydłami i wykorzystywanie w odpowiedni sposób atutów poszczególnych zawodników. Drużynie potrzeba głębokich zmian w nastawieniu zawodników i taktyce, inaczej skutki naszej słabej gry mogą być opłakane.

Wiemy, że zależy Ci na pracy szkoleniowej. Sam jako trener widzisz się bardziej w pracy z dziećmi czy seniorami ?

Tak jak większość trenerów wolałbym pracować z seniorami, jednak do tego długa droga. Najpierw na pewno będę pracować z dziećmi, jednak za kilka lat chciałbym spróbować na poważnie zająć się trenerką i wtedy może nadarzy się okazja objęcia jakiejś drużyny seniorskiej. Już wkrótce rozpoczynam też kurs trenerski UEFA C, przez co prawdopodobnie nie będę mógł pomóc zespołowi na boisku w wiosennych meczach. Korzystając z okazji chciałbym podziękować kibicom za wsparcie w całej rundzie. Wierzę, że mimo wszystko KS Bystra zachowa status drużyny Klasy A i w następnym sezonie zagra o coś więcej niż tylko utrzymanie.