Niedzielne starcie zakończyło się bezbramkowym remisem. Nie oznacza to jednak, że na stadionie GOSiR brakowało emocji. Zespół „Bystrzaków” przez cały mecz prezentował duże zaangażowanie i determinację, osiągając przy tym długimi fragmentami wyraźną przewagę. Podopieczni trenera Wiesława Kucharskiego bardzo skutecznie poczynali sobie w defensywie, odbierając piłkę rywalom często jeszcze w okolicach środkowego koła boiska. Potrafiliśmy też w sposób przyjemny dla oka wymienić kilka podań. Właściwie jedyną rzeczą, której ze strony naszej ekipy w tym spotkaniu brakowało to skutecznej finalizacji którejś z akcji oraz większej dokładności w fazie ostatniego podania. W pierwszej odsłonie okazji do zdobycia gola było kilka, choć trudno którejś z nich przypisać miano stuprocentowej. Najbliżej szczęścia wydawali się być Jakub Habdas i Piotr Hrapkowicz. Drugą połowę podzielić można na dwa główne fragmenty. Pierwszy z nich naznaczony był przewagą „Bystrzaków” i mozolnym snuciem kolejnych akcji. Drugi, rozpoczęty w 72. minucie po czerwonej kartce dla Sebastiana Snaczke, oznaczał jednak większą skrupulatność w zabezpieczeniu tyłów w obliczu gry w osłabieniu. Połowa nr 2 przyniosła nam kilka dobrych okazji, jak choćby doskonałą sytuację Adriana Woźnickiego. Raz, po strzale Piotra Hrapkowicza, piłka znalazła swoją drogę do siatki, jednak mocno wątpliwą pozycję spaloną wskazał sędzia tego spotkania. Co ważne, piłkarze z Bestwinki, było-nie było przyjeżdżający pod Klimczok ciesząc się mianem wicelidera zmagań, w tym meczu nie zagrozili praktycznie bramce strzeżonej przez Witolda Dylińskiego i byli w przekroju całego widowiska stroną obiektywnie słabszą. To fakt, który cieszy i buduje. Przyniósł on jednak w niedzielne popołudnie zaledwie jeden punkt dorzucony do bilansu w walce o utrzymanie. Taki punkt trzeba jednak przyjąć z dużym szacunkiem i umiarkowanym optymizmem. Pozostaje mieć nadzieje, że nabyte przez kilku zawodników podczas gry urazy nie okażą się zbyt poważne i drużyna w środowym meczu w Międzyrzeczu zaprezentuje się co najmniej nie gorzej.

KS BYSTRA vs KS Bestwinka   0:0

KS BYSTRA: Witold Dyliński – Przemysław Harat, Sebastian Snaczke, Krzysztof Baścik, Jakub Cybiński – Szymon Zając (70′ Adrian Woźnicki), Przemysław Musiał (62′ Krzysztof Pająk), Paweł Lewandowicz, Piotr Hrapkowicz – Marcin Siedlarz (70′ Piotr Dybczak), Jakub Habdas (80′ Eryk Piszczałka)

Trener: Wiesław Kucharski

KS Bestwinka:  Dominik Chmielniak – Rafał Nycz, Paweł Olek, Rafał Dawidek, Artur Michalski, Maciej Kosmaty, Maciej Skęczek (87′ Paweł Wróbel), Bartosz Prymula, Przemysław Stasica (56′ Adrian Pasionek), Paweł Mucha, Szymon Tomala

Trener: Tomasz Zużałek

Kartki: czerwona: Snaczke 72′  żółte: Habdas, Snaczke / Dawidek

Sędziowali: Dawid Wehsoly / Adrian Pietera / Michał Mioduchowski